Nie od parady. Wierchowicz: Nie mamy Rady?! (5)
KOMENTARZE
Jerzy Wierchowicz
2017-02-20 08:57
64213
Dwa miesiące temu w imieniu klubu radnych „Nowoczesny Gorzów” wystąpiłem z trybuny Rady z apelem do Prezydenta Miasta i wszystkich klubów radnych o udzielenie pomocy uchodźcom przez ewentualne przyjęcie rodziny czy kilku rodzin syryjskich, uciekających z terenów objętych działaniami wojennymi. Odpowiedzią na apel było milczenie...
Miesiąc temu wystąpiliśmy jako klub radnych, tym razem z pisemnym apelem o takiej samej treści, do tych samych adresatów, informując ponadto, że oczekujemy od władz Miasta wyłącznie jednego mieszkania do remontu dla przyjęcia jednej rodziny uchodźców. Dołączyliśmy także oświadczenia dwu organizacji tj. Lubuskiego Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego w Gorzowie oraz Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej w Gorzowie, które to organizacje zapewniły, że udzielą szerokiej pomocy takiej rodzinie w przystosowaniu się do życia w naszym mieście w każdym aspekcie (łącznie z wyremontowaniem mieszkania).
Odpowiedział jedynie Prezydent. Negatywnie, pisząc: obecna sytuacja mieszkaniowa Gorzowa nie pozwala na skierowanie pomocy do kolejnej rodziny (miasto przyjęło dwa lata temu jedną rodzinę z Ukrainy). Szkoda. Reszta adresatów milczy. Zastanawiam się dlaczego. Czy istotnie, ta sprawa dla radnych jest tak błaha, że nie warta nawet kurtuazyjnej odpowiedzi, niezależnie jakiej treści? Czy nie mają w sobie krzty współczucia dla ofiar barbarzyńskiej wojny? Czy nie mają uczuć chrześcijańskich? Skąd taka obojętność? Skąd niepamięć o tym, jak kilkadziesiąt lat temu cała Europa udzielała pomocy uciekającym Polakom przed opresją totalitarnego reżimu?
Już dzisiaj wstyd mi za mój kraj, który nie dotrzymuje umów międzynarodowych w zakresie pomocy uchodźcom. Poprzedni rząd zobowiązał się do przyjęcia ich w liczbie ośmiu tysięcy. Przypomnę, że komunistyczna Polska, wyniszczona po II wojnie światowej, w latach czterdziestych ubiegłego wieku, przyjęła kilkadziesiąt tysięcy uchodźców z Grecji, uciekających przed wojną domową. Dzisiaj Polska rozwijająca się, zbliżająca się do poziomu gospodarczego państw zachodniej Europy, nie przyjęła ani jednego. Zamierzam wrócić do tej sprawy na najbliższej sesji Rady. Mam nadzieję, że tak jak się wstydzę za mój kraj w tej sprawie, tak nie będę się wstydził za Radę mojego Miasta.
Jerzy Wierchowicz
Komentarze: