Dobrze z przodu, dziury z tyłu
STILON GORZóW
2015-09-05 21:32
71933
Za chwilę Filip Wiśniewski otworzy wynik meczu Stilon - Steinpol Ilanka
Stilon odbił sobie porażkę we Wrocławiu i pokonał Ilankę Rzepin 5:2. Zdobyczą bramkową podzieliło się czterech gorzowian, jedno trafienie było samobójcze. Artur Andruszczak znów miał zastrzeżenia do gry w defensywie.
Małe trzęsienie ziemi zafundował Artur Andruszczak, desygnując skład na to spotkanie. Posadził czterech zawodników, którzy grali w środę we Wrocławiu, w tym – co było największym zaskoczeniem – Dawida Dłoniaka. Golkiper Stilonu dotychczas w meczach ligowych nie wychodził w pierwszym składzie jeśli był zawieszony, bądź gdy gorzowianie mieli już pewny awans do III ligi. Szkoleniowiec deklarował też, że 35-latek jest niepodważalnym numerem jeden. Dziś postawił jednak na Macieja Wolarka. – Zespół potrzebował zmiany, skutek to jak widać przyniosło patrząc na wynik. Maciek popełnił błąd przy drugim golu, nie trafił piłkę wychodząc przy rzucie rożnym. Grał jednak pierwszy raz od dłuższego czasu, więc można mu wybaczyć – ocenił Andruszczak.
Drugiego gola Ilanka strzeliła w momencie, gdy przegrywała 1:4. W zasadzie mecz był rozstrzygnięty już w pierwszej połowie. Stilonowi łatwiej się grało po szybko strzelonym golu: w 5 minucie po zgraniu Pawła Posmyka przepięknym uderzeniem popisał się Filip Wiśniewski. Niebiesko-biali nie zwalniali w ofensywie a kolejne bramki zdobyli w końcówce pierwszej części: najpierw długie podanie od Damiana Szałasa przejął Posmyk i po wejściu w bliskie okolice bramki wyłożył do Kordiana Ziajki, który dopełnił formalności. Chwilę później Szałas był faulowany w polu karnym a jedenastkę na gola zamienił Posmyk. Grę w drugiej części mocno utrudniła ulewa, ale w ostatnim kwadransie kibice zobaczyli aż cztery bramki. O dwie stracone pretensje miał Artur Andruszczak. – Goli mogliśmy strzelić nawet więcej, ale defensywa jest do poprawy. Mamy tygodniowy mikrocykl, musimy nad tym popracować i wrócić do tego, co było wiosną – ocenił szkoleniowiec. – Graliśmy konsekwentnie, realizowaliśmy założenia, cieszyliśmy się tą ofensywą czego brakowało w ostatnich meczach. Grając tak jak w pierwszej połowie to jesteśmy w stanie ograć każdego rywala, choć mecz meczowi nierówny. Jestem zły o stracone bramki w drugiej połowie. Nie możemy tracić goli u siebie nawet mimo pięciu z przodu – powiedział Paweł Posmyk.
- Przegraliśmy zasłużenie. To katastrofa co prezentujemy na wyjazdach. W pierwszej połowie pokazaliśmy jak nie grać w piłkę. Dopiero jak było po meczu to zaczęliśmy grać. Nie mam pretensji o sam wynik a brak walki w pierwszej połowie – stwierdził trener Ilanki, Kamil Michniewicz.
Stilon Gorzów – Steinpol Ilanka Rzepin 5:2 (3:0)
bramki: Wiśniewski 5` Ziajka 39`, Posmyk 41` k., Ostrowski 82` sam. Mrozek 88` - Stefanowicz 78`, Pawłowski 83`
Stilon: Wolarek – Gołdyn, Somrani, Bil, Szwiec – Wiśniewski (59` Timoszyk), Szałas (73` Chyrek), Świtaj (65` Mrozek), Wieczorek (46` Maliszewski), Ziajka – Posmyk
Ilanka: Tumaszyk – Ostrowski, Mierzwa, Weyer, Sidorowicz (65` Ossowski) – M. Nowaczewski (73` Klimczak), Skrzyński, Kasik (46` Sucharek), Pawłowski – P. Nowaczewski (46` Stefanowicz), Żeno
Pozostałe wyniki: KP Brzeg Dolny – Piast Gorzów-Karnin 1:1, Formacja Port 2000 Mostki – Piast Żmigród 2:1, Lechia Dzierżoniów – Karkonosze Jelenia Góra 2:0, Foto-Higiena Gać – Zagłębie II Lubin 0:0, Polonia-Stal Świdnica – Śląsk II Wrocław 2:3, Ślęza Wrocław – Miedź II Legnica 2:2, Budowlani Lubsko – KS Polkowice [6.09]. Mecz Bystrzyca Kąty Wrocławskie – Górnik Wałbrzych przełożony.
Komentarze: