Rozkochiwał i okradał na portalach randkowych
Z MIASTA
oprac. ao
2016-09-14 13:11
52500
U śledczych ma ksywkę Tulipan. Od lat ukrywał się przed policją – 39-letni gorzowianin oszukiwał kobiety. Podrywał ofiary przez internet, wiele obiecywał, a potem okradał. Jedną z pań naciągnął na 600 tys. zł! Dwa dni temu w końcu ujęty.
Wzbudzał duże zaufanie i potrafił manipulować ludźmi – tak policja charakteryzuje działania 39-letniego gorzowianina. Mężczyzna w ciągu ostatnich kilku lat okradł wiele kobiet na kwotę niemal 800 tys. złotych. Jak? Na portalach randkowych zakładał fikcyjne konto z nie swoim zdjęciem. W ten sposób nawiązywał kontakt z kobietami z różnych zakątków Polski. – Na początku relacji mężczyzna wzbudzał zaufanie – pytał o zainteresowania, rodzinę, czy oczekiwania wobec przyszłego związku – przedstawia sytuację kom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy KWP w Gorzowie.
Dopiero po dłuższym czasie, gdy mężczyzna wydawał się być wiarygodny, pojawiały się prośby o pieniądze. Na początku były to drobne sumy, a po czasie coraz większe, dochodzące do kilkuset tysięcy złotych. Swoje prośby o pożyczki oszust motywował kłopotami osobistymi i za każdym razem obiecywał zwrot pieniędzy.
W jego historie uwierzyło kilka kobiet. W jednym przypadku pokrzywdzona przekazała na konto wskazane przez 39-latka około 600 tysięcy złotych. Mężczyzna nigdy nie spotkał się z żadną ze swoich ofiar. Rozmowy odbywały się wyłącznie przez telefon i internet.
Prace policjantów i prokuratorów utrudniał fakt, że mężczyzna podawał się za różne osoby, również spoza granic kraju. Był poszukiwany kilkoma listami gończymi. Żmudna praca dochodzeniowo-śledcza i operacyjna gorzowskich policjantów prowadzona pod nadzorem prokuratury rejonowej w Gorzowie doprowadziła w poniedziałek, 12 września do zatrzymania 39-latka. W mieszkaniu, w którym przebywał policjanci zabezpieczyli biżuterię, telefony komórkowe, karty SIM i pendrive’y. Oszust trafił do aresztu w związku z przestępstwami, których dopuścił się wcześniej. Niebawem usłyszy zarzuty dotyczące oszukanych kobiet.
Komentarze: